Gdy czas odświeżyć wizerunek…

Rebranding kojarzy się głównie ze zmianą logotypu, kolorystyki, ewentualnie hasła reklamowego. Tymczasem bywa złożonym procesem, przeprowadzanym na wielu płaszczyznach firmy. Identyfikacja wizualna to tylko jeden z elementów, który może podlegać transformacji.

Branding to budowanie marki, ale też jej umacnianie i utrwalanie w świadomości konsumenta. Rebranding z kolei jest już procesem odświeżania marki, który bez względu na swój zakres, w jakimś stopniu zawsze ingeruje w strategię marketingową firmy. Może on być zabiegiem drobnym, wręcz kosmetycznym lub strategicznym – obejmującym cały szereg działań.

Rebranding kojarzy się głównie ze zmianą logotypu, kolorystyki, ewentualnie hasła reklamowego. Tymczasem bywa złożonym procesem, przeprowadzanym na wielu płaszczyznach firmy. Identyfikacja wizualna to tylko jeden z elementów, który może podlegać transformacji. Markę tworzą produkty i usługi – z naciskiem na jakość, ale również sam sposób ich dystrybucji oraz komunikację z klientem.

Zastanawiacie się jak znane lokalne marki odświeżały swojej wizerunki? Zapytaliśmy o to między innymi w Cukierni Sowa, posiadającej ponad siedemdziesięcioletnią tradycję w naszym mieście.

– Proces rebrandingu u nas dotyczył nie tylko zmiany identyfikacji wizualnej – mówi Łukasz Topolewski, kierownik działu marketingu Cukierni Sowa.

POSZERZENIE ZAKRESU DZIAŁALNOŚCI

– Firma nieustannie się rozwija, oferując swoim klientom coraz szerszy zakres produktów i usług, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższego poziomu jakości. Z tego względu w naturalny sposób zrodziła się potrzeba wprowadzenia nowej, elastycznej i przede wszystkim spójnej marki, a także identyfikacji rożnych obiektów i aspektów działalności spółki. Wizja rebrandingu była konkretna. Oczywiście naszym priorytetem było też zachowanie aktualnego, rzemieślniczego charakteru przedsiębiorstwa, czyli produkcji ręcznej i objęcie zasięgiem wszystkich większych miast w Polsce. Cele te zostały osiągnięte, a teraz pracujemy nad utrwaleniem spójnego, jednolitego wizerunku, przy jednoczesnym uświadamianiu klientów o nowych możliwościach, które oferujemy opowiada Łukasz Topolewski.

Rebranding marki „Sowa” został przeprowadzony w momencie podjęcia decyzji o rozszerzeniu zakresu działalności firmy i przy okazji zmiany formy prawnej przedsiębiorstwa. Obecnie poza cukierniami, „Sowa” to również restauracje, winiarnie i apartamenty. Wkrótce do użytku oddany zostanie Hotel Sowa oraz apartamenty w Bydgoszczy.

WYODRĘBNIENIE MARKI

Inny wymiar, choć również nie tylko wizualny, miał rebranding w firmie Bims Plus, mieszczącej się w Bydgoskim Parku Technologiczno-Przemysłowym. Cały proces trwał około roku, ale udało się dzięki niemu między innymi wyodrębnić nową markę – Elements. Skąd taki pomysł?

– Doszliśmy do wniosku, że rynek ostatecznego klienta nie był przez nas dobrze zagospodarowany,  a przecież wyposażanie łazienek często podlega samodzielnej decyzji i wyborowi końcowego klienta – mówi Piotr Graban, jeden z właścicieli bydgoskiej firmy Bims Plus.

Firma Bims Plus kojarzona była z kanałem sprzedaży B2B, dziś z powodzeniem sprzedaje w kanale B2C właśnie dzięki rebrandingowi.

– Wyodrębnioną w procesie rebrandingu markę Elements promujemy już od dwóch lat i stała się dla nas wysoce dochodowa. Salony łazienkowe, strony www i inne kanały mediowe zostały przestawione na decydenta. Najprostsze było „przemalowanie” salonów i zmiana logo. Najtrudniejszym etapem zaś okazała się zmiana mentalności i nawyków w załodze. Mimo to, śmiało możemy powiedzieć, że było warto. Wszystko się udało, a nawet zaowocowało zdobyciem przez bydgoską markę Elements tytułu „Salon Łazienek 2017” w ogólnopolskim konkursie – dodaje Piotr Graban.


Udostępnij lub zapisz ten post

Leave a Reply